Historia kariery - o udziale w rekrutacji wewnętrznej

15 lipca 2021

W Santander Bank Polska realizujemy wiele rekrutacji wewnętrznych. Poznaj historię Dominika Dziurdziaka, który po długiej karierze w Banku zdecydował się na zmianę. Nie chciał opuszczać organizacji, dlatego postanowił spróbować rozwoju w innym obszarze. Zobacz, jak wyglądało to z jego perspektywy.

Grafika z wizerunkiem pracownika Santander Bank Polska

“Moja przygoda z Bankiem rozpoczęła się w walentynki 2010 roku. Zaczynałem na stanowisku doradcy klienta, następnie doradcy biznesowego, a po dwóch latach objąłem pierwszy oddział. Przez osiem kolejnych lat pełniłem obowiązki dyrektora w czterech różnych oddziałach. Następnie aplikowałem do Tribe Bancassurance, Insurance Sales & Quality Chapter na stanowisku customer journey specialist – business. – Wiem, dla mnie początkowo też to brzmiało tajemniczo, natomiast w wielkim skrócie zostałem facetem odpowiedzialnym za ubezpieczenie do kredytu gotówkowego."

Potrzeba zmiany

W ostatnim czasie dużo myślałem o zmianie. Czułem taką wewnętrzną potrzebę, jednak w natłoku codziennych obowiązków nie miałem możliwości skupienia się na tym zadaniu, a z drugiej strony byłem na tyle związany z naszym Bankiem, że nie chciałem opuszczać organizacji, której wiele zawdzięczam.

W połowie lipca zeszłego roku zajrzałem do dawno nieodwiedzanej wewnętrznej zakładki „Kariera”. Początkowo, nazwy większości stanowisk niewiele mi mówiły, jednak po otworzeniu jednego z wakatów okazało się, że zakres opisywanych w nim obowiązków oraz wymagań idealnie pasował do tego, czego szukałem. Postanowiłem zaryzykować i wysłałem swoje CV. Aplikowanie okazało się banalnie proste – wystarczyło kilka kliknięć.

Na drugi dzień otrzymałem telefon z zaproszeniem na rozmowę rekrutacyjną. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Po otrzymaniu informacji o wygranym konkursie nadeszła chwila nostalgii za moją obecną pracą – w końcu robiłem to od lat, miałem świetny, zżyty ze sobą zespół oraz współpracowników, na których zawsze mogłem liczyć. Nie była to łatwa decyzja, gdyż uwielbiałem swoją pracę i codzienny kontakt z klientem. Postanowiłem odważyć się na zmianę, w końcu zmienia się stanowisko, a organizacja, którą dobrze znam, pozostaje.

W nowym miejscu poznałem fantastycznych ludzi, którzy od pierwszych dni „zarazili” mnie swoją energią i pomogli, wdrożyć się do nowych obowiązków. Poznałem Bank z zupełnie nowej, nieznanej dla mnie wcześniej perspektywy, a w realizacji nowych wyzwań bardzo pomaga mi znajomość naszej firmy.

Jak wygląda dziś rekrutacja?

W dobie obecnej sytuacji pandemicznej sam proces rekrutacji odbywał się całkowicie zdalnie. Była to dla mnie pewna niezręczność, gdyż do tej pory wszystkie swoje spotkania odbywałem osobiście. Musiałem nauczyć się rozmawiać na odległość, co w gruncie rzeczy okazało się nie takie trudne.

Na nowym stanowisku jednym z podstawowych narzędzi pracy jest zdalna komunikacja z członkami mojego zespołu. To jednak niejedyna nowość.

Korzystając z doświadczenia nowych współpracowników, musiałem pozyskać ogrom nowej wiedzy dotyczącej procesów, jak i nowego środowiska pracy. Dzięki znajomości organizacji oraz moich dotychczasowych umiejętności przyszło mi to z łatwością. Cieszę się, że dzięki zmianie miejsca pracy wnoszę do nowego zespołu swoje doświadczenie, będąc jego pełnoprawnym członkiem.

Z perspektywy kilku miesięcy pracy w nowym otoczeniu nadszedł czas na chwile refleksji. Zmiana była mi bardzo potrzebna, a w nowym otoczeniu każdego dnia uczę się nowych rzeczy i zdobywam doświadczenie w obszarach, z którymi wcześniej nie miałem wiele wspólnego. Cieszę się, że moje zaangażowanie i nowe pomysły zostały zauważone i docenione, ponieważ po kilku miesiącach pracy otrzymałem propozycję objęcia stanowiska product ownera zespołu odpowiedzialnego za RUN w Tribe Bancassurance.